czwartek, 30 grudnia 2010

leczenie na planie eteryczno-astralnym cz.2.

Zbyszek podsunął linki do chanellingów ze  źródłem Akaszy gdzie jeden rozdział odnosi sie do leczenia raka. Zasada leczenia przekazana przez Akasz, jest ogólna i można stosować ją także do leczenia innych dolegliwości. Zalinkowany tekst niestety ma błędy i niezbyt dobrze sie go czyta, więc kopiuję go tutaj usuwając część tych pomyłek.Tekst odpowiada na kilka pytań, które mnie bezpośrednio intrygowały na temat harmonii ciała, sposobu i głębokości ingerencji w struktury energetyczne.Jeszcze przemyślę sobie te informacje i wrzuce moje wnioski pewnie całkiem niedługo.

Porady z Akaszy. Leczenie choroby - rak.

Kontakt z Akaszy: Elisaweta Loginowa
  
29 Wrzesień 2000
Do tej chwili rak w najcięższej formie jest chorobą nieuleczalną. Nauka jest wciąż bezradna Moje pytanie brzmi czy za pomocą woli duchowej, poprzez siłę duchową można pomóc w przypadku tej choroby?
Gdy opanujesz przejawy swojej energii kinetycznej – myśli, będziesz w stanie wpływać/oddziaływać na struktury komórkowe i wspomagać jej samo-odnawianie.

Czy to oznacza że układ ćwiczeń umysłowych, nazwę to (nakierowanie się do swego wnętrza)/(zwracanie się do siebie) jest w stanie zatrzymać rozwój choroby? Myśl jako siła do samo oddziaływania, czy taki mechanizm jest studiowany w Tybecie?
Tak. Jest to bardziej psychologia, zainspirować osobę aby pokonała swoje uczucie strachu i samoobrony. Gdy człowiek odczuwa silny ból, opanowuje go strach. Nawet jeśli twierdzi on że nie boi się bólu i że zaakceptowała swoją chorobę, jest to myśl iluzoryczna, peryferyjna/boczna. Podświadomie, głęboko w pamięci wewnętrznej, która jest pamięcią jego początku, jest on rozdwojony i niepewny. „Walcz i spróbuj wszystkiego, aby zachować swoje ciało” – myśl ta jest błędna, szkodzi ona i powoduje rozkład komórki. Powinno pracować się na niższym poziomie mózgu, w którym przewróci się swoje Ja. Ważne jest pokonanie strachu, że materia czy ciało jest coraz bardziej odległe, abyś był w stanie wizualizować swój układ komórkowy. Gdy wizualizujesz go, za pomocą siły myśli, która jest bardzo pozytywnym polem energetycznym, będziesz w stanie sam wyleczyć siebie. Tzn. odnowić życiowość komórki i ogólnym struktury komórkowej.

16 Październik 2000
Dobry wieczór. Spróbuje zadać pytanie do Eli w związku z leczeniem ciężko chorymi na raka. Jaka jest przyczyna tego, że to co jednym pomaga nie daje efektu u innych?
Dobrze już to wiecie od ostatnie naszej rozmowy. Jeśli potraficie skierować ku sobie energię kinetyczną, nad która panuje myśl, ona wspomoże uzdrowienia komórki. Gdy nie potrafisz kierować prawidłowo swojej myśli i jesteś pod wpływem strachu, wtedy w żadnym przypadku nie potrafisz przeciwdziałać procesowi rozpadu żywej materii.

A czy zależy to od osoby która prowadzi leczenia?
Która osoba?

Na przykład Eli, gdy zajmuje się chorym na raka?
Jeśli na przeciwko jej stoi pacjent, który nie ma siły wewnętrznej, aby zwalczył raka, co ona może zrobić? Ona interesuje się, czy popełnia jakiś błąd i gdzie go popełnia podczas swojej pracy. Ona jednak nie błądzi i dobrze zdaje sobie sprawę czy jest w stanie pomóc. Fakt że zawsze walczy o ludzkie istnienie wcale nie oznacza że zawsze może zapanować nad tym procesem. Każdy z was posiada wystarczającą siłę myśli, wystarczającą energię kinetyczną, która jest napędem waszego energetyczno-materialnego złożenia. Jeśli wy nie odwrócicie jej i nie przekierujecie jej do środka zamiast na zewnątrz, jeśli jej nie 'uszlachetnicie', nie jest możliwe aby wam pomóc. Poprzez swój strach dajecie dodatkowy pęd do rozkładu komórek. Jeśli przezwyciężycie strach od śmierci i bólu, jeśli opanujecie swoją myśl i ją nakierujecie  odpowiednim procesem, wtedy możecie osiągnąć cud, zatrzymać rozkład struktury komórkowej i ja odnowić.

To, co mówicie brzmi jakoś bardzo ogólnie.
Nie jest ogólne, jest to sprawa myślenia. Podstawowa rzecz jaką należy robić z pacjentem, jest aby trenować jego myśl. Codziennie i nieodchylnie przez pięć, dziesięć, piętnaście, trzydzieści minut do jednej godziny, stopniowo aby nakierowywał on swoje myśli do chorego miejsca. Jego zaangażowana myśl jest najsilniejszym lekiem, uruchomienie jego osobistej energii kinetycznej, może odizolować i odnowić ten proces.

Jakiej  techniki używać, czy podobnej do jogi lub jakąś inną?
Technika jogi nie ma nic wspólnego z tym procesem. Siła myśli musi być skierowana ku bólowi, ku miejscu gdzie jest ból. Za pomocą myśli zaczynasz budować chory organ, tak jakbyś go rysował, lub jeszcze dokładniej, tak jakbyś go stwarzał od nowa. Dobrze jest abyś sobie stworzył dobry obraz wizualny organu i ku niemu skierował, przetransformował swoje pozytywne myśli. To mianowicie odizolowuje, usuwa proces rozkładu i bólu, proces degradacji, i coś więcej - wzmacnia, odnawia i odbudowuje.

Jeśli dobrze zrozumiałem, człowiek musi odnowić tamtą macierz informacyjną, która działa przez pierwsze trzy miesiące po stworzeniu zarodku organu?
Po tym jak dowiesz się który twój organ jest uszkodzony, każdy z was ma wystarczającej wiedzy anatomicznej aby go sobie wyobrazić. Oczywiście jego wizualna odbudowa jest trudna i skomplikowana. Niezbędne jest pozbycie się każdej innej myśli z swojej świadomości, oraz skonstruowanie, zbudowanie przed sobą dokładnego obrazu chorego organu. Gdy zobaczysz go w sobie wyraźnie i zdołasz utrzymać go w swojej świadomości, powtarzam znów, musisz nakierować w to miejsce swoje budujące myśli kinetyczne, które są w stanie odbudować uszkodzone komórki.

Czy trzeba regulować oddychania?
Obowiązkowo trzeba wdychać 12 razy przez nos i wydychać przez usta, aby dokonać pełną wymianę, która posłuży do dotlenienie mózgu i wspomoże łatwiejszą koncentrację.

Czy do umocnienia tej koncentracji na chory organ, niezbędna jest codzienna praca z pacjentem?
Nie. Nie ma potrzeby od codziennych kontaktów, wystarczy raz w tygodniu. Należy podać mu potrzebną informację i przygotować go psychicznie, aby on sam zaczął pracować nad sobą. Powtarzam - sam, a nie w obecności innych ludzi, którzy nie tylko utrudniają jego koncentracji lecz również dlatego że atmosfera (promieniowanie) która tworzy się wokół chorego jest nasycona toksynami. Dobrze jest aby chory pracował odizolowany. Po tym niezbędne jest aby zapalić świecę, która ma oczyścić pokój  z toksyczności.

Czy potrzebne jest dodatkowe leczenie bioenergetyczne lub homeopatyczne?
Dla niektórych jest szkodliwe aby pracować energetycznie nad tworami kancerogennymi, ponieważ tak jak mówiłem, toksyczność emitowana przez pory chorego jest przekazywana przez rękę temu kto dokonuje zabiegu energetycznego. Po pewnym czasie on również będzie predysponowany do tej choroby. Poza tym przeprowadzony zabieg energetyczny tylko tymczasowo daje poprawę i ulgę.

Eli ma pewne sukcesy w leczeniu chorych na raka, które są szczególnie wyraźne gdy choroba jest 'przyłapana' w zarodku. Próbowaliśmy również pomóc dwóm ciężko chorym. Obaj zmarli. Czy to był błąd?
To nie błąd. To jest brak doświadczeń, niewiedza. Zdaje sobie sprawę że moje słowa mogą pobudzić u kogoś sprzeciw, ironię lub sarkazm. Niektórzy próbują leczyć raka poprzez kładzenie swoich rąk. Tymczasowo mogą one pomóc, lecz powtarzam - tymczasowo. Przeszkoda tkwi w tym, że gdy pacjent jest pod wpływem energetycznym czyichś rąk, nie korzysta on z siły swojej myśli, lecz pasywnie oddaje się aby leczył go inny człowiek. To jest niewystarczające aby pobudzić możliwość odbudowy komórki. Wynik będzie trwały jeśli ty sam się zwrócisz ku sobie, i jeszcze raz powtarzam, i za pomocą energii kinetycznej, doprowadzisz do złożenia komórki. To jest jedyna szansa.

Kolo się zamyka. Człowiek zaczyna chorować ponieważ energetycznie jest osłabiony, po tym on musi znaleźć siły w sobie aby uruchomił odwrotny proces.
Rzeczywiście jest skomplikowane i trudno osiągalne, ponieważ dowiadując się na co chorujesz, strach przed śmiercią, strach wywołany bólem tak cię paraliżuje, że nie jesteś w stanie go odizolować i myśleć  pozytywnie aby wizualizować chory organ i wpływać na niego. Aby ułatwić i odnowić jego samo-odbudowy. Mam nadzieje że zasada jest zrozumiana. Jeśli się ją opanuje, wielu ludzi mogłyby się uratować.

Czy wymawianie mantr może w czymś pomóc, mówiliście że oddychanie pomaga?
Każdy sam musi znaleźć swojej mantry. Mantra nie powinna być ściśle określona przez kogoś, wmówione lub nałożone myśli i słowa. Gdy każdy sam zbuduje swoją mantrę, jest ona najsilniejsza, najbardziej wpływowa, o największej potędze dla niego. Tak samo jak modlitwa, wymówiona w najczystszy własny przewodny sposób myślowy, jest najsilniejsza.

Mówiliście o oddychaniu - 12 razy wdychać przez nos i wydychać przez usta ...
Z tym zaczynasz i z tym kończysz.

Czy kolory mogą doprowadzić do lepszej koncentracji?
Każda wizja koloru nieodchylnie rozkoncentruje twoje pole myślowe. Niech myśl będzie skierowana ku wizualizacji organu i samo-odbudowy komórki.

Jeśli wspomagamy kuracje lekami, czy karcinozyn jest stosowanego leku?
Karciniozyn nie daje się na ślepo. Wcześniej należy ustalisz rodzaj miazmu i uszkodzenia organu. Nawet w końcowej fazie, należy uważać z karcynozynem, ponieważ czasami on przyspiesza proces.

Czy powiedzielibyście coś więcej dla Eli w związku z kuracją chorych na raka?
Jeśli ona nakieruje swoją siła na to co teraz powiedziałem, będzie ona w stanie pomóc wielu chorym. Ale niech ona sama zbuduje mechanizm psychologiczny, za pomocą którego nakieruje chorego na te tak proste i jednocześnie tak skomplikowane do realizacji prawdy.

Czy do wizualnego wybudowania chorego organu może pomóc zwykły atlas anatomiczny?
Tak

Czy skanowanie które Eli robi, również może być wykorzystany do wizualizacji chorego organu?
Może być wykorzystane do wyobrażenia sobie określonego organu, ale wystarczy nawet podręcznik z anatomii.

Dodatkowe uzupełniające, pojedyncze pytania:

2 Marzec 1999 oraz 20 Listopad 2000
Czy jest wyraźna różnica pomiędzy pojęciami ludzka i kinetyczna energia?
Nie. Energia kinetyczna jest syntezą ludzkiej energii, która jest twoją funkcją myślową.

Nazywają raka cholerą dwudziestego wieku. Czy będzie odkryty wkrótce lek przeciwko raka?
Jest on odkryty.

Czy wkrótce będzie odkryty lek przeciwko AIDS? Czy jest powiązanie pomiędzy lekiem raku a lekiem na AIDS?
Odkrywca jest tym samym człowiekiem, ponieważ zasada na której zbudował swój lek jest ogólna dla obu chorób i bardzo dokładna. W nim traktuje się zagadnienie syntezy lub struktury jądrowej płynu limfatycznego, która jest u podstaw obu chorób.
Jego leczenie bazuje na słusznej zasadzie, której nie porównałbym dokładnie z homeopatii, pobiera z chorego płynu, z którego produkuje serum i którego z powrotem implantuje. Jest to rodzaj autoszczepionka. W ten sposób on stwarza antyciała które będą walczyć z chorobą. Jego zasada ma coś wspólnego z tym co używają homeopaci jako leczenie, lecz pomiędzy obu metodach można zauważyć pewne różnice.

[...]

Zadam bardzo proste pytanie, które bezgranicznie interesuje ludźmi. Co człowiek powinien robić aby był zdrowy?
Nie myśleć tylko i wyłącznie o siebie, ale myśleć o wszystkich wokół siebie. Czynić dobro nie tylko sobie, lecz wszystkim wokół. Człowiek jest skomplikowaną, sprzeczną i niedoskonałą istota, która niesie w sobie pozytywnym i negatywnym jądrem. Gdy jednak starasz się czynić dobro, wtedy tłumisz w sobie negatywnej myśli i jest to wystarczające abyś stworzył harmonii w swoim ciele, która kontrolowałaby biorytmu. Tak będziesz istniał dłużej.

0 odpowiedzi:

Prześlij komentarz